Jump to content


Meet Sony Xperia XZ Premium:


Photo

Test przenośnego głośnika Bluetooth™ MBS-100


  • Please log in to reply
No replies to this topic

#1 OFFLINE   carmaster18

carmaster18

    Junior Activist of Sony.yt Community

  • User
  • 169 posts
    • Time Online: 4d 9h 42m
  • Country | Страна | Kraj:
  • City | Город | Miasto:
    Lublin
  • Phone | Телефон | Telefon:
    Xperia Mini Pro
  • Android:4.0.4
  • Operator | Oператор:
    Plus

Posted 23 September 2011 - 21:52

Twoja muzyka jest wyjątkowa, więc słuchaj jej bezprzewodowo przez wyjątkowy głośnik. Wysokiej jakości dźwięk bez względu na to, gdzie zechcesz słuchać muzyki. Tak Sony Ericsson na swojej stronie internetowej reklamuje produkt, który za chwilę poznacie bliżej, czyli MBS-100. Sprzęt ten w czasie swojej premiery zbierał pochlebne recenzje, jednak czy warto go kupić? Co oferuje? Za chwilę postaram się Wam przybliżyć tę propozycję od SE dla aktywnych ludzi Posted Image

Dane produktu:

Producent: Sony Ericsson
Model: MBS-100
Przedział wiekowy: szczególnie młodzi, aktywni ludzie
Cena: od 60 do 120zł
Zastosowanie: słuchanie muzyki w każdym miejscu
Typ złącza: wejście ładowania obsługuje ładowarka do zestawów bluetooth CST-61, głośnik posiada także wejście mini jack 3,5mm




Pudełko w którym "mieszka" MBS-100 trochę waży, sam głośnik ma 225g. Karton wygląda tak jak na zdjęciach poniżej, przód:
Posted Image
-

-

-

-
Z tyłu znajdziemy opis produktu w języku ojczystym:
Posted Image
-

-

-

-
Boki pudełka są błękitno-zielone z logiem :w: pośrodku:
Posted Image
-

-

-

-
Słów parę o jego wielkości: na szerokość jest dokładnie takie jak pudełko od C901, na wysokość jak dwa pudełka (na zdjęciu C901 i C702):
Posted Image
-

-

-

-
Przechodzimy do góry pudełka:
Posted Image
-

-

-

-
Właśnie od góry dostajemy się do całej "esencji" tegoż pudełka. Głośnik osadzony jest w blistrze, skośnie względem pudełka:
Posted Image
-

-

-

-
"Na parterze" pod głośniczkiem znajdziemy instrukcję obsługi, książeczkę mówiącą o legalności plików muzycznych, kartkę z wypisanymi kompatybilnymi telefonami, niestety nic nie ma po polsku. Otrzymamy też jedwabny pokrowiec, a raczej woreczek ze ściągaczem:
Posted Image
-

-

-

-
Dostajemy również krótką instrukcję obrazkową jak dostać się do baterii w naszym MBS-100. Model baterii to BST-33:
Posted Image
-

-

-

-
Dobra, udało nam się w końcu wyjąć głośniczek :) Pierwsze myśli po wyjęciu: ależ on mały! Ależ fajny design! Ciekawe jak gra..próbujemy go włączyć..co się dzieje!? Nie działa?! W takiej sytuacji sięgamy do instrukcji obsługi. Doczytujemy się tam, że przed pierwszym włączeniem należy pozostawić MBS'a pod ładowarką na 4 godziny :bigyellowgrin:
Posted Image
-

-

-

-
Szukamy więc szybko ładowarki i wpinamy ją do gniazda ładowania i do prądu. Ładowarka to CST-61 znany posiadaczom zestawów słuchawkowych bluetooth:
Posted Image
-

-

-

-
W międzyczasie oglądamy go sobie dokładnie z każdej strony:
Posted Image
Posted Image
Posted Image
Posted Image
-

-

-

-
Noo tak, obejrzane ;) ogólnie z każdej strony to samo, elementy dobrze spasowane..ale zaraz, przyjrzyjmy się lepiej dołowi głośnika. Tak więc na dole znajdziemy dwa przyciski: lewy służy do włączania, a prawy do wyszukiwania urządzeń bluetooth. We wnęce znajdziemy gniazdo mini jack 3,5mm oraz gniazdo ładowarki. Głośnik stoi na gumowej podstawie, dzięki czemu się nie ślizga:
Posted Image
-

-

-

-
Jest! Po niecałych 4 godzinach dioda pod logiem SE zaświeciła się na zielono, co oznacza naładowanie i gotowość do pracy ;)
Posted Image
Tak więc przechodzimy do drugiej części recenzji, a mianowicie poznamy sprzęt w praktyce.

Pierwsze włączenie - na tę chwilę czekaliśmy od czasu podłączenia MBS'a do ładowarki. Tak więc wciskamy i przytrzymujemy magiczny przycisk (zupełnie tak jak włączamy nasze SE). Zapala się zielona dioda gotowości. Nadszedł czas sparować urządzenie z telefonem, więc włączamy bluetooth i wyszukujemy nowe urządzenia. W międzyczasie na głośniku klikamy na drugi przycisk w celu rozpoczęcia parowania. Miga wtedy czerwono-zielona dioda. Powiązywanie urządzeń trwa bardzo krótko i robimy to tylko raz. Następnym razem wystarczy włączyć głośnik i włączyć bluetooth w telefonie. Zostaniemy poinformowani o przekazaniu dźwięku na głośnik.


Pierwsza piosenka :) - przed włączeniem pierwszej piosenki ściszyłem telefon do jednej "kropki" obawiając się, że będę niemiło zaskoczony charczeniem itp. Zacząłem jednak podgłaśniać, do czwartej "kropki" niewiele się dzieje ale dalej to prawdziwa masakra w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Dźwięk jest czysty, bez skrzeczenia i charczenia, bass bardzo dobry jak na głośnik tej wielkości. Gdy weźmiemy go w rękę kiedy gra głośno, odczujemy duże wibracje i podmuchy powietrza ze środka. Wiemy, że MBS daje z siebie wszystko żeby nas zadowolić :bigyellowgrin: Czas więc wyjść z domowego zacisza i pokazać go szerszej publiczności.



Reakcje otoczenia - jeśli chodzi o wygląd to po prostu każdy będzie zachwycony. Pokazałem go dziewczynie, przez kilka dobrych minut mówiła "jaki on śliczny" obracając go w dłoniach. Niestety z jej Samsungiem nie chciał współpracować (po raz kolejny udowodniłem jej wyższość SE :bigyellowgrin: ). Kolega w pierwszej chwili chciał grać w piłkę ręczną..jednak zobaczył, że to, co trzymam nie jest piłką :lol: nie oglądał zbyt długo, jak to facet od razu chciał konkretów więc sparowaliśmy MBS'a z jego C702. Szczęka opadła mu po raz drugi, tym razem jeszcze niżej. Zastanawialiśmy się jakim cudem z głośnika o mocy wyjściowej tylko 1,5W RMS wydobywa się tak dobry jakościowo dźwięk. Słuchaliśmy później ponad 2 godziny muzyki zachwycając się na nowo każdą piosenką, odkrywaliśmy je na nowo ;)

Tak więc zalety - do zalet zaliczymy oczywiście wygląd. Designerskie akcesoria to domena SE, ten głośnik jest ich esencją :wub: . Zaraz ktoś powie "wygląd to nie wszystko" - dokładnie, proszę sobie posłuchać! Zdanie od razu będzie inne ;) Jeśli ktoś sądzi inaczej to po prostu nie zna się na elektronice. Nie dostaniemy dźwięku jak z kina domowego za kilka tysięcy, to pojedynczy głośnik i jak na jego wielkość to bardzo dobrze daje sobie radę. Następna zaleta to wielkość. Głośnik wejdzie nawet do kieszeni (w zależności od noszonych spodni). Nie wyciągam go praktycznie z plecaka, codziennie zabieram je ze sobą. Nasuwa się następna zaleta jaką jest kompatybilność. Bardzo krótki czas wyszukiwania urządzenia: zaledwie dwie, trzy sekundy i już muzyka leci przez naszego MBS'a.


Pierwsze zauważone wady - tak, tak, wszystko ma swoje wady i zalety ;) nie posłuchamy sobie radia przez naszego MBS'a, nie ma wbudowanej anteny. O ile radio da się "przeboleć" to umieszczenie wejścia słuchawkowego jest co najmniej głupie. Znajduje się ono zaraz przy ściance głośnika uniemożliwiając tym samym podpięcie czegoś innego niż zestawu słuchawkowego, na przykład HPM-64. Wiadomo, że ten kabel jest króciutki, podczas słuchania będziemy mieli więc u szyi kulę ;) Jeśli już zrobi nam się garb od uwieszonego głośnika prawdopodobnie zechcemy wypiąć wtyczkę..i tu druga zagwozdka: wyciągnąć za wtyczkę czy ciągnąć za kabel? Niestety trzeba za kabel, chyba, że ktoś ma palce jak roczne dziecko :bigyellowgrin: Próbowałem wpiąć wtyczkę od zestawu moich głośników i nie dało po prostu rady, inaczej połamałbym wtyczkę. Następna wada to stosunkowo krótki czas pracy. 5 godzin słuchania to nie jest dużo biorąc pod uwagę tryb życia niektórych ludzi. Po krótkim namyśle pojawia się następna, poważna wada: dostęp do baterii. Przecież można by było mieć ze sobą baterię zapasową i podmienić je w pewnym momencie. Nie wyciągniemy jednak baterii bez integrowania w podzespoły głośnika, co w zakurzonych miejscach jak ulice czy parki po prostu się nie sprawdzi. Musielibyśmy wozić ze sobą śrubokręt :facepalm: Niewielką wadą jest też cena. Piszę niewielką, ponieważ głośnik prezentuje się dobrze w relacji jakość/cena.

Podsumowanie - Głośnik bezprzewodowy Sony Ericsson MBS-100 stał się moim kompanem w każdej dalszej podróży. Jeżdżąc na rowerze zawsze chowam go do plecaka. Odsłuchuję ulubionych kawałków w czasie postoju lub kiedy jadę rekreacyjnie do parku ze znajomymi. W późniejszych godzinach, kiedy na ulicach jest ciszej można spokojnie robić dyskotekę :bigyellowgrin: Od ubiegłego roku zastanawiałem się nad kupnem tego akcesorium. W zimie odłożyłem już nawet pieniądze ale obawiałem się, że będzie to kasa wyrzucona w błoto. Nie ma co ukrywać, cena jest bądź co bądź w dalszym ciągu duża, głośnik trzyma wartość. Niedawno się jednak przemogłem i powiem szczerze: nie żałuję tego wyboru. Warto było wydać blisko 85zł.


Użytkowników proszę o oceny i opinie, a adminów o przyklejenie :)

Jurij: Przykleiłem :)
not found: Poprawiłem emotikony bo ich nie wyświetlało.

Edited by not found, 16 October 2013 - 09:22.

  • 4

* Carmaster18 *



0 user(s) are reading this topic